* Kasia *
- Szynaka! Podaje piłkę do Kruczek! Odegranie i..... GOOOL! UMKS wygrywa 1:0 z Koroną! Brawooo! Drużyna szaleje!! 3 minuty do końcowego gwizdka! Czy Korona sobie poradzi?
Mecz trwa. Przegrywamy 1 do 0. Ostatnie minuty. Jest! Karny dla nas! Ostatnia szansa!
- Kto strzela? - zapytałam się Agaty Bralewskiej, naszej kapitanki.
- Ty. Jesteś świetna w karnych. Poradzisz sobie. - poklepała mnie pokrzepiająco po ramieniu.
Podchodzę do piłki. Odliczam kroki. Wdech i wydech. Lewandowski, ty byś to strzelił. Ja też muszę. Pojedynczy gwizdek. Ostatni oddech i biegnę. Kopię piłkę. Jest! Okno! Szalejemy!
- Kaśka! Tak jest! Mistrzu! - krzyczały dziewczyny.
Mamy przerwę. Jeszcze trzeba zagrać dogrywkę. Od tego, kto wygra zależy, kto przejdzie do ligi mistrzów kobiet. Poradzimy sobie. Trzeba wierzyć.
Zaczynamy grę. Gosia Zielińska mi podaje. Kiwam Szynakę, najlepszą z drużyny Warszawy. Biegnę w stronę bramki. Ktoś mnie popycha. Upadam na ziemię. Czuję kopnięcie w brzuch. Ciemność.
- Kasia! Kaśka! Solek, obudź się! - ktoś woła mi do ucha.
- Co... gdzie ja jestem? - podnoszę się z murawy.
- Na meczu. Szynaka cię sfaulowała i niechcący kopnęła. Straciłaś przytomność. Chodź na ławkę, nie możesz grać. - tłumaczył mi trener Kwiatkowski.
- Nie... ja nie mogę zejść! Ja muszę grać! - jęczałam.
- Nie dasz rady. Chodź.
- Ale... - nie skończyłam, tylko posłusznie usiadłam na ławce rezerwowych.
Za mnie na boisko weszła Karolina Brala. Też niezła, w niej nadzieja. Wznowiona gra. Ala Koszałka z przeciwnej drużyny od razu zabiera naszym piłkę. Biegnie na bramkę. Kiwa obrońcę. Strzela i... gol. 2:1 jeszcze mamy szanse!
Jednak nie. Przegraliśmy 2 do 1. Cóż... mówi się trudno. Po meczu podchodzi do mnie jeszcze Kinga Szynaka, ta, która mnie sfaulowała.
- Przepraszam... to naprawdę było niechcący. Upadłaś mi prosto pod nogi i... - przeprasza.
- OK. Nic się nie stało. Tak w ogóle, to gratuluję, jesteście w lidze mistrzów! - uśmiecham się.
- Dzięki. Strasznie się cieszę. Teraz już tylko chciałabym zagrać w Newcastle London...
********************
No i mamy prolog <33
Jak się podoba początek? :D
Mi tak średnio ://
Mam pisać w czasie przeszłym czy teraźniejszym? Nie wiem sama :C
Rozdziały będą pisane trochę inaczej... mniej meczowo :D Już nie będę tak opisywać dokładnie, co się dzieje :P
Ale ocenę ogólną pozostawiam Wam ;*
Jejciuu <3 Mega Kaśka ! <3
OdpowiedzUsuńKochana <3
Pisz w czasie teraźniejszym .. XD
I WGL DZIĘKI! <3
hahah, dzięki ;*
Usuńto muszę zmienić, bo zaczęłam pisać w przeszłym xdd
ale DZIĘKUJĘ za pomoc <33
Fajny ale nadal foch *_*
OdpowiedzUsuńhahah, nie fochaj! ;D
Usuńprzeczytasz nexta to się odfochasz :3
no i dzięki <3
Nie mogę się doczekać :D
OdpowiedzUsuń